Rowery za reklamę
lut 22, 2008 • Ciekawostki •Francuski gigant reklamy zewnętrznej JC Decaux, którego plakaty i billboard’y wizualnie zaśmiecają 1500 miast na całym świecie (do Krakowa nie dotarł), chcąc poprawić swój wizerunek i oczywiście zarobić, wyszedł z nowatorskim i bardzo zielonym pomysłem. W zamian za miejsca reklamowe, np. na przystankach, firma daje miastu rowery wraz ze specjalnymi, bo skomputeryzowanymi stojakami. W niektórych przypadkach miasto dostaje również część zysków z wynajmu rowerów.
System działa już w Lyonie i Wiedniu, a niebawem wystartuje w Paryżu i Brukseli. Zasada działania jest prosta. Aby zniechęcić złodziei, użytkownik musi się wpierw zarejestrować online w systemie, płacąc jednocześnie depozyt za rower. W Lyonie jest już 52 tysiące subskrybentów, głównie w wieku od 18 do 34 lat, a średnia wypożyczeń 2000 jednośladów, to sześć i pół razy dziennie, na średnio 17 minut. Srebrno-czerwone, trzybiegowe rowery wyposażone są w koszyk, zapięcie i mikroprocesor, który rejestruje kiedy pojazd jest wypożyczany i zwracany, czyli parkowany w specjalnym stojaku. Ten z kolei, jest mini-stacją diagnostyczną sprawdzającą ciśnienie w kołach, światła, hamulce i przerzutki. W przypadku wykrycia jakichkolwiek nieprawidłowości, rower jest blokowany. Opłata za przejazd to 1 euro za godzine, ale pierwsze pół godziny jest zawsze za darmo. Jak myślisz, czy jest to sytuacja gdzie obie strony wygrywają, czy też swoisty pakt z diabłem?
Źródło: Finacial Times
Foto: http://www.bicycleshops.us




Loading ...